Annayake: Miyako

Najlepsze, co mogło powstać ze zmieszania kadzidlanych żywic, ambry i kardamonu – to Miyako.

To nie jest powściągliwe, skromne kadzidełko. Ono parzy, tętni, krzyczy i wprost nie da się, choćby nie wiem jak stalowe nerwy by się miało, nie da się obok niego przejść obojętnie. Ma nieprawdopodobną moc i ekspansywność, od pierwszych chwil goni i nie daje złapać tchu – kardamon, gorąca ambra, słonawa mirra otulona białymi kwiatami i kremowo-słodki, balsamiczny benzoes.

Niesamowicie zmysłowy i uzależniający. I oczywiście, LIMITOWANY.
Damn you all.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates