Alfred Dunhill: Desire for woman

Czy tylko ja, biorąc flakon do ręki, automatycznie odpalam w głowie „Desire” U2? :)))

A tak na serio (i nucąc „desi-i-i-iiiire!”), ten zapach zasługuje na większą sławę i popularność! Nie rozumiem jakim cudem, z tak przepysznym składem, popadł w zapomnienie i zdaje się został koniec końców wycofany.

Karmel, miękki kwiatowy orient, pyszna nuta cukierkowej (ale nie infantylnie oblepiającej) słodyczy i kremowy sandałowiec… Desire powoduje u mnie od razu lepszy nastrój. Bardzo przyjemnie się go nosi, jest komfortowo spójny, błogo słodki i po prostu wyjątkowy.
Duży plus za świetny, niebanalny korek :3


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates