Amouage: Bracken woman

Kojarzycie „taniec z rybami” Monty Pythona? Czuję się podobnie, choć zamiast ryby jest gruby bukiet polnych kwiatów i zielska. Doświadczenie nie mniej bolesne, niż martwym dorszem, serio.

Po szacie graficznej spodziewałabym się orientu. Po składzie zieleniny podbitej drzewną bazą. A dostałam w pysk rumiankiem i od godziny w związku z tym tkwię w stuporze.

Tu nie ma mowy o szlachetnym bogactwie nut i akordów, o „amułażowej” orientalnej głębi, jest po prostu wielki, podeschnięty bukiet rumianków i prędzej umrzesz, niż się doczekasz, że ten rumianek opuści dobrowolnie piramidę zapachową. Poddaję się. Zmywam. Domagam się odszkodowania za straty moralne i nową zdobytą chorobę, brackenozę – rumiankową traumę. Kurtyna


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates