Annick Goutal: Ambre Fétiche

O tak, naczytałam się kiedyś o tej ambrze, pełne zachwytów opinie chłonęłam jak jeż dżdżownice, szaleństwo ;] I muszę przyznać, że zapach naprawdę wart jest szybszego bicia serca.

Ambra na słono, lekko skórzana, bardzo korzenna i rozgrzewająca. Przypraw mnóstwo, aż w nosie kręcą, do tego suche, nagrzane słońcem drzewa. I. TA. AMBRA. Nie do porównania z żadną inną, głęboka i na wskroś orientalna. Kojarzy mi się z piaskiem i palącym słońcem w samo południe.

Ambrofile poznać muszą.
Ambrofoby… też powinni.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates