Bijan: VIP Women

VIP bijan

Początek miłości nie zapowiadał, jest lekko syntetyczny i klaustrofobiczny: moc białych kwiatów i nutka plastiku. Osacza, ciąży, ściąga w dół bez nadziei na światełko na końcu tunelu…

Kwiaty po chwili nabierają jednak życia i rozkwitają na skórze. Jest biało, kremowo, nieco chłodno, „mrocznie” i melancholijnie [nie wiem jak to określić, ale białe lilie na grobie zawsze kojarzyły mi się lekko gotycko i romantycznie].

I nie wiem, czy to kwestia mojej wysładzającej wszystko skóry [w żyłach krąży mi najwidoczniej czekolada], czy „ten typ tak ma” – ale po jakimś kwadransie chłód ustępuje ciepłej, soczystej słodyczy, którą przypisuję mieszance dojrzałych śliwek i żywicznej, świetlistej ambry. Robi się bardziej „miło” i cukierkowo [sam flakon wygląda jak cukierek ;].

Świetnie się trzyma na skórze. Jest dość jednostajny, ale nie przeszkadza mi to: połączenie chłodnych białych kwiatów oraz ciepłych żywic i „pełnych” owoców wyszło w VIP genialnie.
I te ceny! 75ml za 50zł? Come on, robię zapasy :3


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates