Bond No. 9: Brooklyn

Są zapachy które, choć ciekawe i ładne, wydają się bardzo „wtórne”. Tak właśnie mam z Brooklyn – wąchałam, miałam, znam już, było. Takie świeższe Olibanum Profumum Roma zmieszane z Navegarem – bo i w nim, i w Brooklynie dominuje mocny jałowiec, od którego automatycznie chce się szklanki ginu z tonikiem. B. ma też dużo z Elixiru Penhaligon’s – ziołową świeżość w otwarciu i mocne słodkawe drewno gwajakowe w bazie.
Ładny, ale niezbyt odkrywczy. Wolę każdy z tych zapachów solo ;]


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates