Bond No. 9: Fire Island

Kiedyś, dawno temu, dziecięciem będąc i wakacje nad morzem spędzając, byłam przez matkę namolnie smarowana kremem do opalania dla dzieci. Nie wiem, co to było, Bambino, Bambi, coś dla dzieci w każdym razie, o zapachu który pamiętam do dziś – o zapachu, który ma Fire Island.
Wehikuł czasu we flakonie. Wącham i słyszę szum morza, nad którym spędzałam całe dnie, z przerwami na pochłanianie ryb ze smażalni na deptaku. Może dlatego mam do FI taką słabość, mimo że zapach jest dość płaski i na dłuższą metę irytujący.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates