Archive for the ‘Vibrational Perfumes’ Category

Vibrational Perfumes: Tiger Eye

niedziela, Sierpień 5th, 2012

Jakiś czas temu buszując po stronie Lului, natknęłam się na zapachy Vibrational Perfume. Zaintrygowały mnie – a nawet bardziej niż zapachy, zaintrygowała mnie potencjalna zrzynka z flakonów Oliviera Durbano, którego z resztą uwielbiam.
Intryga zmieniła się w absolutną ciekawość i pomijając omdlewająco-ekstatyczne opisy, uznałam że coś co ma w składzie szałwię, pelargonię [czyżby chodziło o geranium?] i całą masę fajności w bazie [nie licząc podanego na stronie „bursztynu”, który wywołuje u mnie wywrot oczami], nie może być złe – więc wielce podjarana, dodałam próbkę do koszyka.

Ach, jakże się myliłam.

 

Widzicie te kamysie na dnie? Urocze są.
Liczyłam na coś co najmniej tak ciekawego jak zapachy Durbano [no bo jak już zrzynać, to na całego!], a okazało się że kamysie to taki gadżet, ratujący zapach przed kompletną klapą. Tak, klapą! Bo jest marnie, marniutko, słodkawo, nijako i massmarketowo.

Zaczyna się ostrą, kolońsko-cytrynową nutą, jak w co drugim produkowanym [bo to już nie jest tworzenie, tylko właśnie produkcja, jak w fabrykach cukierków…] zapachu dla „młodego, nowoczesnego i pewnego siebie mężczyzny”, potem dochodzi słodkawa, sztuczno-ziołowa nuta, która chyba powinna być szałwią i cedrem, a potem wszystko wpada do czarnej dziury rozpaczy bliżej nieokreślonej, słodkawo-kolońskiej masy, z której jestem w stanie wyłowić… NIC. Na upartego i wymuszonego stawiam na ambroxan, cashmeran, cinnamal, kephalis i najtańszy, lekko wiśniowy akord skórzany.

To jest tak nijaki niewypał, że aż nie mam pomysłu co mogłabym jeszcze o nim napisać. Nędza zapachowa. Flakon jak od Coco Mademoiselle… Przynajmniej cenę ma dość rozsądną. Dzięki temu może bez problemu konkurować z popłuczynami męskimi tworami Boss, Davidoff czy Azzaro – bo tam jest jego miejsce.

 

Nuty:
głowy: grejpfrut, cynamon, gałka muszkatołowa, bergamota, gorzka pomarańcza, skórka cytrynowa, mięta, lawenda, szałwia
serca: jaśmin, pelargonia, cedr, wetiwer, kolendra, kminek, kwiat pomarańczy
bazy: bursztyn (?), piżmo, skóra, wanilia, bób tonka, cynamon, drewno
Data powstania: b.d.
Twórca: Ramón Béjar
Koncentracja: woda perfumowana

 

Zdjęcie pochodzi ze strony www.lulua.pl


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates