Chopard: Casmir

Cud! Pierwsze perfumy, w którym czuję cynamon!

Zapach zdobyłam w ciemno, bazując jedynie na fragranticowych recenzjach i ufności we własny szósty zmysł ;]
Początek pachnie jak wspomnienie Mira-Bai, czyli… brzoskwinie z puszki. Podobieństwa na tym się nie kończą, Casmir ma podobne świetliste ciepełko w sobie i mimo bogactwa mocnych składników, jest dość lekki.

Casmir jest niesamowicie wielowymiarowy, raz kusi owocowym suszem z herbaciarni, innym razem korzennym, orientalnym deserem. I nie wiem co mnie bardziej w nim zachwyca, ten przepyszny orient czy lekko plastikowa [jaśmin?] nuta, ukryta gdzieś w głębi przypraw?… A może wszystko razem. Zawsze. Szczególnie jesienią.

I ten flakon! Od godziny się na niego gapię i przestać nie mogę, jest idealnie dopasowany do zawartości.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates