Etro: Magot

I znów Cię spotykam, stary wrogu…

Tu dominuje irys. Bezsprzecznie. Irys pudrowy i słodki [żeby nie napisać „mdlący”, na co mam w zasadzie wielką ochotę], lekko doprawiony. Dominuje kremowość i pudrowość. Dopiero po kilku godzinach moc irysa słabnie i swoje pięć minut ma urocza baza – choć nadal kremowa, to jednocześnie chłodno-lawendowa, jak krem Nivea zmieszany z klasyczną, męską wodą kolońską ;]
Tyłka mi nie urywa, ale poznać było warto.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates