Inessance: Terre d’Evasion

Na Terre d’Evasion nie zwróciłabym uwagi, gdyby nie Figarro. No bo stoi to w Hebe w mało eleganckich okolicznościach przyrody pt. bi-es i takie-same-ale-inne, więc zawsze omijałam szerokim łukiem. A tu taka niespodzianka!

TdE jest piękne i pyszne. Szarlotka z kruszonką i cynamonem, słodko-gorzki koniaczek, odrobina humidorowego, śliwkowego tytoniu… Zimowa rozkosz w płynie. Zauważalne podobieństwo do Dolcelisir i Ambre Narguile.

Jedyny mankament to moc – mimo korzenno-gourmandowego charakteru, kompozycja siedzi bardzo blisko skóry i pewnie trzeba by często ponawiać aplikację. Z drugiej strony: 50zł za 100ml. Olać trwałość, można się w tym kąpać! ;]


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates