Kadzidła

Kadzidło to ogólna nazwa dla szeregu aromatycznych żywic, ziół i drzew, uwalniających swój zapach podczas spalania; choć w węższym znaczeniu bardzo często kadzidłem określa się to najbardziej popularne – kadzidło frankońskie.

Kadzidła stosowane są w celach religijnych i medytacji, a także medycynie, przemyśle kosmetycznym i kuchni. W perfumach nuta kadzidlana jest bardzo charakterystyczna i łatwa do rozpoznania, mimo że rodzajów kadzideł stosowanych w przemyśle perfumeryjnym jest co najmniej kilkanaście.
Tym razem chciałabym się skupić na samych żywicach, czyli tym co z kadzidłami kojarzy się najsilniej.

 

 

Kadzidła i perfumy to dwa tematy, o których ciężko mówić oddzielnie. Samo słowo „perfumy” pochodzi z łaciny od słów: per – przez oraz fumus – dym.
Kadzidła zostały „odkryte” ponad cztery tysiące lat temu w Mezopotamii. Pozyskiwane przez uszkodzenie kory lub odcięcie gałęzi i zbieranie wypływającej, zastygającej żywicy; stosowane były przez wiele starożytnych kultur w trakcie religijnych rytuałów oraz ceremonii oczyszczania. Żywice, słodkie zioła i aromatyczne drewna palono dla ich charakterystycznego zapachu; namaczano wodzie i olejkach, a następnie wcierano w skórę, aby ochronić się przed palącym słońcem bądź zdezynfekować rany [większość stosowanych ziół oraz kilka żywic ma działanie antyseptyczne].

.

Zgodnie z tym, co odczytano z hieroglifów wyrytych w starożytnych grobowcach egipskich, kadzidła stanowiły istotną część życia Egipcjan. Wprowadzone do Egiptu koło 3000 roku p.n.e., zostały spopularyzowane przez królową Hatszepsut, która zlecała ekspedycje i poszukiwania tych bezcennych roślin i żywic, które następnie gromadzone były w jej świątyni. Faraoni perfumowali brody i włosy stożkami z aromatycznych żywic, które roztapiały się od ciepła skóry; kadzidła stosowane były także do maskowania nieprzyjemnych zapachów np. podczas składania i palenia ofiar dla bogów, także w czasie rytuałów odganiania demonów.
Starożytni Egipcjanie nosili przy sobie pachnące żywice, tworzyli przeróżne maści i zapachowe emulsje, którymi nacierali ciało, jako że wierzyli iż otoczeni zapachem kadzidła, żywi czy martwi, będą w łasce bogów. Stąd też wzięła się tradycja balsamowania zmarłych (mieszanka stosowana do nacierania zawierała m.in. sproszkowaną mirrę i korę Cassia) oraz religijne palenie żywic w grobowcach, by ułatwić duszom zmarłych opuszczenie naszego świata i pójście do nieba. W grobowcach pozostawiano również wonne olejki i perfumy (aby zmarli także w zaświatach mieli gładką, pachnącą skórę ;) , na co dowodem może być grobowiec Tutanchamona, w którym odkryto złote słoje, ceramikę i mineralne misy, zawierające aromatyczne substancje – nadal pachnące, po ponad 3300 latach!

W greckich Delfach kadzidło palone było dla Pytii, która siedząc na trójnogu, okadzana była dymem w celu wywołania „wizji”. Narkotyczne działanie dymu było również wykorzystywane przez kobiety-szamanki w Tybecie, aborygenów australijskich oraz Indian, nierzadko z „dodatkami” innych roślin, np. marihuany. Tak naprawdę w prawie każdej kulturze wierzono, że kadzidło jest darem bogów; przyciąga boginie, odciąga złe duchy, oczyszcza ciało i duszę, a jego dym – niesie modlitwy. Również zapach uważany był za boski: niewidzialny, tajemniczy, pociągający.

Odniesienia do kadzidła pojawiały się w celtyckich legendach, a także w akadyjskim Eposie o Gilgameszu oraz w Nowym Testamencie – gdzie trzej mędrcy nieśli w darach złoto, kadzidło i mirrę. Do tej pory kadzidło palone jest w kościołach katolickich.

Do krajów azjatyckich kadzidło dotarło dosyć późno. Do Chin zostały wprowadzone przez mnichów buddyjskich koło 200 roku n.e. i stosowane było powszechnie, nie tylko w celach religijnych czy medycznych. Następnie dotarło do Japonii. W powieści Shikibu Murasaki z XI wieku „Opowieść o księciu Genji”, opisany jest sposób perfumowania kadzidłem rękawów kimon oraz umieszczania w rękawach małych tygielków, dających zapach przy każdym ruchu dłonią. W XIV wieku samurajowie perfumowali swoje hełmy i zbroje kadzidłem, aby otoczyć się aurą niezwyciężoności.
Na przełomie XV i XVI wieku kadzidło stało się bardziej popularne i doceniane, wśród wszystkich klas społecznych – tak powstała sztuka Kodo, uważana za jedną z trzech najważniejszych w Japonii, obok ikebany [sztuki układania kwiatów] i chado [ceremonii parzenia herbaty]. Uważa się również, że to właśnie Japończycy po raz pierwszy stworzyli kadzidełka w formie stożków, zmieszane z miodem i z dodatkiem węgla lub saletry, aby raz zapalone paliło się przez dłuższy czas.
Europejska elita także perfumowała rękawy ubrań i rąbki sukien, jak również nosiła broszki i naszyjniki z pachnącą pomadą, importowaną z krajów Arabskich.

 

Kadzidła były tak naprawdę pierwszymi perfumami.
Uważa się, że pierwsze płynne perfumy stworzyli starożytni Egipcjanie i Grecy, choć różniły się one od perfum, które znamy obecnie. Były to sproszkowane żywice zmieszane z gęstymi olejami, przechowywane w butelkach z alabastru i złota, później także hebanu, szkła i porcelany.

Dokładniejszych informacji na temat dawnych receptur i sztuki tworzenia perfum dostarczają inskrypcje z grobowca Petozyrysa – arcykapłana egipskiego, według których twórca perfum był powszechnie szanowany i uważany za artystę. Produkcja perfum obejmowała proces ekstrakcji – tradycyjnej, podobnej do produkcji wina bądź chemicznej, w podwyższonej temperaturze i w alkoholu – oraz rygorystyczną ocenę produktu przez profesjonalnego nosa.
Tak naprawdę w obecnych czasach niewiele się zmieniło, z wyjątkiem bardziej zaawansowanych urządzeń oraz dostępnością składników syntetycznych.

Składnikami pierwszych pachnideł były zazwyczaj rośliny w ich „czystej formie”, np. cynamon i henna; choć w zachowanych egipskich przepisach znaleziono również informacje o składnikach zwierzęcych [głównie piżmo], irysie i gorzkich migdałach. Jednak największą popularnością cieszyły się wśród Egipcjan wonie egzotyczne, powszechny był więc import labdanum z krajów Arabskich, galbanum z Persji i olibanum. Importowane kadzidła były dość drogie, dlatego też wykorzystanie olejków ograniczało się do użycia religijnego [dla bogów i królów] bądź z przeznaczeniem na eksport.
Z czasem perfumy stały się bardziej popularne, a zachwyt nad ich zapachem przetrwał do dziś.

 

Najpopularniejsze żywice kadzidlane to: olibanum, labdanum, galbanum, mirra, styraks, opoponax, balsam tolu i balsam peru, elemi i sandarak – jednak nie wszystkie znajdują zastosowanie w przemyśle perfumeryjnym, bądź ich obecność w kompozycjach nie jest ujawniona.

 

OLIBANUM

Zwane również kadzidłem frankońskim (ang. frankincense), otrzymuje się z substancji żywicznej pozyskiwanej z drzew kadzidłowca. Drzewa te są dość trudne w hodowli, rosną często w bardzo niesprzyjających warunkach: głównie w południowym paśmie Sahary, na Półwyspie Arabskim i Indyjskim. Istnieje ponad 20 gatunków kadzidłowca [m.in. Boswellia sacra, B. serrata], ale za najcenniejszą uważa się żywicę pozyskaną z gatunku Boswellia papyrifera.
Niestety, jak to bywa z trudnymi w uprawie roślinami, produkcja tego kadzidła stale się zmniejsza, ponieważ drzewa są zbytnio eksploatowane, a dziko rosnące kadzidłowce są wycinane dla ziemi pod pola uprawne i pastwiska.

Pozyskiwanie żywicy przebiega podobnie, jak za czasów królowej Hatszepsut. Kora drzewa jest nacinana [nacięcie o głębokości już 1 milimetra wystarczy, by ze zranionego drzewa wypłynął gęsty mleczny płyn], a wypływająca żywica zastyga w postaci kropel, które po 2-3 tygodniach są gotowe do zbioru. Jedno drzewo w sezonie zbiorów daje od 1do 3 kg kadzidła, co może wydawać się wynikiem dość skromnym, jednak według danych organizacji FAO [Food and Agriculture Organization] same kościoły na całym świecie zużywają ok. 500 ton kadzidła olibanum rocznie; ponadto, jest ono wykorzystywane w przemyśle perfumeryjnym i w tradycyjnej medycynie chińskiej.
Arabowie stosują tę żywicę jako uniwersalny lek, palą ją podczas ceremonialnego picia kawy i z upodobaniem żują. Ma to swoje uzasadnienie, gdyż kadzidło wytwarzane z żywicy kadzidłowców zawiera seskwiterpeny, zwiększające utlenowanie mózgowia, co wpływa na pracę podwzgórza, a więc gospodarkę hormonalną i odporność organizmu. Z drugiej strony prowadzono badania nad rakotwórczością palonych kadzideł i kadzidełek, jako że wskutek ich spalania powstają kancerogenne substancje, jak benzen i węglowodory poliaromatyczne. Ale – co w dzisiejszych czasach nie jest szkodliwe?

Zapach olibanum jest cytrusowo-drzewny, słodkawy, dość świeży jak na kadzidło. Jest często stosowany jako utrwalacz kompozycji orientalnych.

 

LABDANUM

To gęsta, lepka, brązowo-czarna żywica otrzymywana z młodych gałązek śródziemnomorskich krzewów czystka z gatunków czystka Cistus ladaniferus i Cistus creticus. Pierwotnie zbierana była z sierści kóz, do której w czasie wypasu w pobliżu krzewów przyczepiały się grudki żywicy. W XIX wieku stosowano narzędzia nazywane ergastiri, które kształtem przypominały grzebień, ze skórzanymi pasami zamiast „ząbków” – smagano nimi krzewy i zbierano żywicę z pasów. Obecnie ze względu na koszty oraz czas, labdanum pozyskuje się przez gotowanie liści i gałązek. Czysty olejek uzyskuje się przez destylację parową, formę absolutu – dzięki ekstrakcji.

Labdanum nadaje perfumom słodki, balsamiczno-ambrowy aromat z wyraźną nutą skórzaną. Wykorzystywany jest jako nuta przewodnia perfum, bardzo często stosuje się go do tworzenia akordu ambry oraz w kompozycjach szyprowych.

 

GALBANUM

Żywica pozyskiwana z korzeni i łodyg krzewinek rosnących na zboczach gór w północnym Iranie, z gatunków Ferula gummosa i Ferula rubricaulis. Występuje w formie przezroczystych lśniących bryłek lub pojedynczych, żółtawych kropli. Ma lekko gorzkawy smak i zapach świeżej zieleni z dodatkiem piżma i terpentyny; po rozpuszczeniu zapach staje się żywiczny i soczyście zielony. Galbanum to jedno z najstarszych kadzideł, było bardzo cenione przez starożytnych Egipcjan, którzy „zielone kadzidło” uważali za święte. Według Księgi Wyjścia dodawane było do mieszanek świątynnych, aby swoim gorzkim zapachem przypominać wiernym o grzechu. W perfumach – stosowany jako utrwalacz zapachów, w kompozycjach często łączy się go z olejkiem sosnowym.

 

MIRRA

Oleogumożywica pozyskiwana z drzew balsamowca [Commiphora].
Słowo „mirra” wywodzi się z języka aramejskiego, od słowa murr, które oznacza „gorzki”. Od starożytnych czasów mirra była ceniona ze względu na swój zapach oraz właściwości dezynfekujące – była głównym składnikiem olejków i maści do balsamowania mumii. Stosowano ją jako dodatek smakowy do win. Była tak lubiana i popularna, że żeglarze płynący wzdłuż wybrzeży arabskich, byli w stanie wyczuć pachnące smugi mirry; z drugiej strony w czasach niedoboru swoją wartością przewyższała złoto.

Za najcenniejszą i najlepszą uważa się żywicę pozyskaną z gatunku Commiphora myrrha, rosnącego w Jemenie, Somalii i wschodniej Etiopii, a także Commiphora gileadensis, zasiedlającego tereny Izraela, Palestyny i Jordanii.
Żywica mirry podczas palenia wydziela gorzko-ostrą, lekko drzewną woń; zaś w perfumach pełni zwykle rolę ocieplacza, nadaje im miękkości.


W ramach ciekawostki: żywicą o podobnym zapachu, pozyskiwaną z drzewa mirrowego Mukul [Commiphora wightii] jest guggul. Jest on wykorzystywany w mieszankach kadzideł i perfumach. Występuje również pod nazwą bdellium.

 

ELEMI, MANILA

Żywica pozyskiwana z drzew kanarecznika [Canarium commune], rosnącego na Filipinach i w Ameryce Środkowej.
Jest miękka, lepka, zielonożółta [podobnie jak guggul], ma cytrusowo-terpentynowy aromat. Dawniej powszechnie stosowana jako utrwalacz zapachów, obecnie nie jest wykorzystywana w kosmetyce, gdyż może wywoływać podrażnienia i alergie, podejrzewana jest o działanie rakotwórcze – póki co, bez dowodów.

Poza elemi z żywicy kanarecznika, istnieje również:
• elemi brazylijskie Caricari
• elemi jukatańskie – pozyskiwane prawdopodobnie z drzewa Amyris rumieri
• elemi meksykańskie Vera cruz – pozyskiwane z drzew Amyric elemifera

 

STYRAKS (STYRAK), BENZOES

Zapisałam je razem, ponieważ bardzo często można się spotkać z informacjami, że są to nazwy wymienne, a żywica – jedna. Jednak styrak i benzoes to dwa różne rodzaje żywic, pochodzące z drzew i krzewów z rodziny styraksowatych [Styracaceae].

Styrak pozyskiwany jest z drzew ambrowca wschodniego [gat. Styrax] – żywica ta opisywana jest często jako turkish sweet gum – i ambrowca amerykańskiego [gat. Liquidambar].
To gęsta ciecz lub masa, szara lub szarobrunatna o zapachu podobnym do nafty, która po rafinacji nabiera miłej balsamicznej woni. Ociepla kompozycje, spełniając dużą rolę w stworzeniu akordu ambry.
Na Bliskim Wschodzie styrak palony był dla odświeżenia powietrza, a także w czasie zbiorów kadzidła frankońskiego, jako że uważano że jego zapach odstrasza węże. Stanowił ważny składnik islamskiej medycyny, stosowany jako środek przeciwbakteryjny, dezynfekujący i miejscowo znieczulający. Dodany do parującej wody stosowany był do inhalacji, ułatwiał oddychanie, leczył zapalenia płuc czy astmę. Ze względu na swoje właściwości bywa dodawany do papierosów.

Z kolei benzoes to balsam pozyskiwany z kory ambrowca syjamskiego oraz sumatrzańskiego [gatunki: Styrax tonkinensis, S. benzoin, S. benzoides].
Jest słodki, w zapachach ewoluuje w balsamiczno-pudrową nutę. Siam Benzoin – benzoes syjamski ma aromat suchy i bardziej pudrowy, Sumatran Benzoin – sumatrzański – jest słodszy i bardziej karmelowy.

W nutach zapachowych można też się spotkać z substancją opisaną po prostu jako „benzoes” – poza wymienionymi źródłami, benzoesem określa się również aromatyczny ketoalkohol – benzoinę. Po raz pierwszy została ona zsyntetyzowana podczas badań nad olejkiem z gorzkich migdałów i właśnie taki zapach posiada. Stosowana jest jako utrwalacz zapachów.

 

OPOPONAX, OPOPANAX

Nazywany również słodką mirrą, pozyskiwany jest z śródziemnomorskich krzewinek z gatunku Opopanax chironium. Sok/żywicę uzyskuje się poprzez suszenie na słońcu łodyg roślin bądź – szybciej – poprzez destylację parową.

Przez wiele stuleci opoponax [z greckiego opos – sok roślinny i panaks – wszystko leczący] był powszechnie stosowanym lekiem na wszelkie dolegliwości, leczyć miał nawet astmę, histerię czy hipochondrię. Obecnie stosowany przede wszystkim w przemyśle perfumeryjnym.
W czystej formie ma postać gęstego, miodowego płynu zastygającego w nieregularne, czerwono-żółtawe granulki; kwaśno-gorzki smak i lekko grzybny zapach, który po zapaleniu daje balsamiczno-drzewny, lekko lawendowy aromat. Stosowany jest do utrwalania perfum, wzbogaca kompozycje zapachowe o ciepłe, żywiczne akordy. Zastępuje wiele nut zwierzęcych.

 

 ——————————–

Jak widać już na tych kilku najpopularniejszych gatunkach, kadzidło to temat bardzo rozległy i zróżnicowany olfaktorycznie. W zależności od formy – czystej grudki żywicy, esencji, żywicy palonej – jedno kadzidło może mieć kilka różnych „twarzy”. Dość nietypową grupą kadzideł są słodkie, kremowe balsamy:

 

BALSAM TOLU, OPOBALSAM

Pozyskiwany z południowoamerykańskich drzew z gatunku Myroxylon balsamum oraz Myroxylon toluiferum.
Z jednego drzewa rocznie otrzymuje się ok. 2,5 kilograma balsamu. Żywica ma barwę czerwono-brązową, po zastygnięciu fakturą przypomina krzemień.

Tolu stosowany był w syropach na kaszel oraz w perfumach, jednak ze względu na możliwość powodowania zapaleń skóry, często jest zastępowany syntetycznymi odpowiednikami. Ma ciepły, waniliowo słodki i nieco pikantny, cynamonowy aromat z delikatnym akcentem kwiatowym. Nazwa żywicy pochodzi od nazwy Tolú, ludu pierwotnie zamieszkującego tereny dzisiejszej Kolumbii, który wykorzystywał żywicę balsamowca do celów leczniczych.

 

BALSAM PERU

Również pozyskiwany z drzew balsamowych, z gatunku Myroxylon pereirare, podobnie jak balsam Tolu ma ciemną barwę i słodki aromat, wzbogacony dodatkowo ziołowymi nutami. Nazwa nieco błędnie wywodzi się z Peru, jako że z peruwiańskich portów balsam był eksportowany do Europy. Wykorzystywany był w medycynie i farmaceutyce na przeziębienia, zapalenia stawów, jako środek antyseptyczny i łagodzący podrażenienia.
W perfumach nadaje kompozycji miękkości, często łączony jest z wanilią, nutami skórzanymi i zwierzęcymi.

 

 ——————————–

Na koniec wspomnę o jeszcze kilku intrygujących, choć nieco mniej popularnych i rzadko spotykanych w perfumach żywicach.

BALSAM COPAIBA

In. copahu – oleożywica, pozyskiwana z drzewa liściastego Copaiba z rodzaju Copaifera, które rośnie w tropikalnych lasach Brazylii, Argentyny, Boliwii, Gujany, Kolumbii, Peru i Wenezueli. Z jednego drzewa otrzymywane jest ok. 40 litrów żywicy, która zostaje następnie poddana destylacji w celu uzyskania płynnego olejku eterycznego. Najbardziej ceniony jest olejek z gatunku Copaifera officinalis.

Balsam Copaiba używany był do leczenia bronchitu; od wieków stosowany jest przez rdzennych mieszkańców Amazonii jako środek łagodzący stany zapalne i infekcje, także na egzemę i wrzody. Copaiba, podobnie jak olibanum, bogaty jest w seskwiterpeny, a także organiczne kwasy, m.in. kopainowy. Ma głęboki balsamiczny zapach, barwę od jasnozłotej do ciemnobrązowej, zależną od nasycenia żywicy olejkami. W przemyśle perfumeryjnym stosowany jest jako fiksator, czyli utrwalacz kompozycji zapachowych. Jest również wykorzystywany do produkcji biopaliwa.

 

MASTYKS

In. łzy Chios – miękka żywica, pozyskiwana z drzewa mastyksowego Pistacia lentiscus, rosnącego na greckiej wyspie Chios [skąd wzięła się jej nazwa], a także w Afganistanie oraz Meksyku.

Słowo mastic pochodzi z języka greckiego, od czasownika „przeżuwać” – jako że grudki tej żywicy stosowane były w charakterze gumy do żucia i stosowane są do dzisiaj w wielu krajach arabskich oraz w Grecji, głównie jako dodatek do deserów [w sieci znaleźć można przepis na lody mastyksowe – polecam, uwielbiam!] i likierów. Dowiedziono, że regularne spożywanie mastyksu zmniejsza poziom cholesterolu i zmniejsza podwyższone ciśnienie krwi. Ponadto żywica ta stosowana była w medycynie naturalnej i balsamowaniu zmarłych, ze względu na swoje działanie antybakteryjne i antygrzybiczne.

Bryłki mastyksu są jasnożółte lub zielonożółte, miękkie i kruche, łatwo się ścierają i rozpuszczają w alkoholach i oleju terpenowym – mieszanina z tym ostatnim wykorzystywana była jako werniks. Potarty, mastyks wydziela miłą, balsamiczną i apetycznie słodką woń.

 

SANDARAK

Miękka żywica, pochodząca z cyprysów z rodzaju Callitris bądź jałowca Juniperus communis.
Żywica występuje w formie żółtawo-brunatnych, kulistych bryłek pokrytych pyłkiem. W późnym średniowieczu sandarak stosowany był do produkcji werniksów/lakierów, jednak został wyparty przez tańsze żywice, np. kopal. Był również wykorzystywany jako kadzidło w mieszankach do spalania lub dodatek do win. Zapalony ma ciepły, balsamiczny, lekko owocowo-cytrusowy zapach.

KOPAL, COPAL, POM

W dużym uproszczeniu: to stadium pośrednie pomiędzy miękką, świeżą żywicą a bursztynem.
Wiek bryłek kopala waha się od 10 tysięcy do miliona, czy jak podają inne źródła – do pięciu milionów lat. Mają one różne pochodzenie [drzewa tropikalne, iglaste i liściaste], barwę [bezbarwny, żółtawy, pomarańczowy] i zapach; jednak uważa się że drzewem macierzystym większości bryłek kopala jest gatunek jatoba (Hymenaea courbaril), rosnący w Ameryce Środkowej i Południowej.

Kopal pozyskuje się z powierzchni ziemi albo z warstw przypowierzchniowych. Bywa, że zawiera inkluzje – podobnie jak bursztyn – jednak są to dwie różne substancje. Kluczową różnicą jest wiek oraz właściwości fizykochemiczne – temperatura topnienia oraz rozpuszczanie w eterze. Zapach – podobny do olibanum, choć nuty cytrusowe są zdecydowanie bardziej wyraźne.
Słowo „kopal” pochodzi z azteckiego słowa copalli i oznacza – po prostu „kadzidło”. Kopal bywa stosowany do tworzenia imitacji, klejonych „podróbek” bursztynu.

 

SMOCZA KREW

Jaskrawoczerwona żywica, otrzymywana z różnych rodzajów roślin – pierwotnie i historycznie pozyskiwana była z draceny smoczej [Dracaena draco, także Dracaena cinnabari i Dracaena cochinchinensis], rosnącej na Wyspach Kanaryjskich; obecnie jednak wykorzystuje się wiele innych roślin, nawet niektóre gatunki palm – niestety bez rozróżnienia w nazwie.

Była wykorzystywana już przez starożytnych Greków, nie tylko jako kadzidło, ale także w medycynie i przemyśle, jako lek na rany, problemy oddechowe i gastryczne, składnik farb, tuszy i barwników. Palona, ma pikantny aromat z nutą wanilii i pomarańczy.

 

Jak już wspominałam na początku kadzidlanego wątku, żywice nie wyczerpują tematu kadzideł.
Nieopisane pozostały masy pięknych drzew i ziół – ale to już temat na kolejną część ;]

 

Zdjęcie nr 1: www.ehow.com
Zdjęcie nr 2 [„Ofiarowanie kadzidła”, fragment reliefu z Medinet Habu]: artofcounting.com
Zdjęcie nr 3: www.wysinfo.com
Zdjęcie nr 4: www.biolandes.com
Zdjęcie nr 5: www.labdanum-creta.blogspot.com
Zdjęcie nr 6: www.nathanbranch.com
Zdjęcie nr 7: jimlongsgarden.blogspot.com
Zdjęcie nr 8: www.massagesupplies.com.sg
Zdjęcie nr 9: www.goodchildglobal.co.uk
Zdjęcie nr 10: fotobank.ru
Zdjęcie nr 11: www.somaluna.com
Zdjęcie nr 12: caxiuna.blogspot.com
Zdjęcie nr 13: morselsandmusings.blogspot.com
Zdjęcie nr 14: www.flickr.com
Zdjęcie nr 15: incensemaking.com


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates