Karl Lagerfeld: Kapsule Floriental

Floriental to herbacianość do kwadratu. Nawet spijam go w „tempie herbaty”.

Ma w sobie przecudowną kwaskowość, świeżą i orzeźwiającą jak łagodna herbata z różą i hibiskusem; idealnie wyważoną lekko pudrową nutą, kojarzącą się z ciastem z rabarbarem/śliwkami i cukrem pudrem na wierzchu. Zeżarło by się z pół blachy, co? ;]

Z czasem cukier puder przejmuje prowadzenie, ocieplając zapach, nadając mu miękkości i melancholijnej przytulności. Na tym etapie Floriental jest słodki, ale nie przesłodzony czy syntetyczny – gdzieś w tle kwasek nadal pilnuje porządku ;] I tak spokojnie, trwa. Mimo że jest to woda toaletowa, wytrzymuje nawet intensywny dzień i – zbiera komplementy :)

Floriental łączy w sobie trzy moje ukochane „kwaski”: Madness, avonowy Rouge i Brit Red. Wszystkie trzy miałam i marzyłam o powrocie – no to mam, trzy w jednym. I w równie czerwonym ;]
Polecam! I to koniecznie w dużej pojemności, bo nawet nie zauważyłam kiedy wysuszyłam dobry centymetr z flachy 75ml.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates