LM Parfums: Patchouli Boheme

lm parfums

To nie jest paczula łatwa, przyjemna i czekoladowa :)
Choć odrobiny deserowej słodyczy nie można jej odmówić, ma w sobie mroczny, listopadowy chłód deszczowego wieczoru, coś niepokojącego i coś bardzo wiedźmowatego.

Rzeczywiście w PB jest dużo nut skórzanych, ale na mnie jednak dominuje paczula, jak to zgrabnie ujęła Izabela – lekko tłustawa, czy nawet orzechowa w rozwinięciu.
Zapach z jednej strony jest dość przestrzenny, jak parujący po burzy las, z drugiej strony – duszny, pudrowo-bagienny, ciężki i ulepny.

Ma zabójczą moc i trwałość. Uwielbiam go nosić, ale staram się kontrolować, z obawy że któregoś pięknego dnia sąsiedzi spalą mnie na stosie ;)


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates