Madonna: Truth or Dare

To była miłość od pierwszego spotkania – przed powąchaniem ToD wiedziałam jedynie, że zapach ma w sobie moc białych kwiatów…

Moc to mało powiedziane ;]
Ten zapach to kwiatowy absolut. Białe, mięsiste i gładkie płatki wtapiają się w skórę, wręcz w nią wgryzają i trwają w nieskończoność.
W otwarciu dominuje tuberoza, ale serce zdecydowanie należy do deserowego, „upluszowionego” wanilią jaśminu i soczystego, ciemnego neroli, przywodzącego na myśl sok z czerwonych pomarańczy. COŚ CUDOWNEGO. Na etapie serca i bazy Truth or Dare bardzo przypomina mi Watch Micallef – ten waniliowy jaśmin, ciemna pomarańcza, gęstwina białych i naprawdę odurzających, narkotycznych kwiatów. Spójny, czysty, zmysłowy.

Genialna trwałość i projekcja. Jak dla mnie – ideał białych kwiatów w perfumach.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates