Marks&Spencer: Rose

Flakon tyci i niepozorny, a skrywa w sobie prawdziwego różanego kopa. Podobnie jak cała linia pielęgnacyjna M&S – ten zapach to niczym nie wyciszona ani nie przykryta, czysta i dzika ogrodowa róża. Rześka i wilgotna od rosy, a jednocześnie słodka i lekko miodowa.

Trwałość nie jest może zbyt duża, to w końcu woda toaletowa – ale mimo wszystko proponuję nie aplikować jej „na dzień dobry” zbyt hojnie, bo zamordujemy jej początkową mocą całe otoczenie ;]

Otwarcie to maleństwo ma naprawdę mocne, a dla kogoś niezbyt kochającego róże – obawiam się, że wręcz „gryzące” i zabójcze. No, tyle w każdym razie zdążyła wydusić z siebie moja rodzina, zanim padła jak szarańcza po pestycydzie, kiedy po raz pierwszy tej róży użyłam.

Dla różanych maniaków – pozycja warta co najmniej powąchania. Ja swój bąblasty flakonik już mam.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates