Parfumerie Generale: 04 Musc Maori

Wyciągając tę próbkę z pudła i czytając na szybko nazwę, ucieszyłam się że może zaraz przyjdzie mi zrecenzować urocze piżemko w stylu etrowym, transparentne, czyste, przy którym można wziąć głęboki wdech powietrza. No to chlup…

Przy Musc Maori można, owszem, wziąć głęboki wdech – ale Nutelli, prosto w płuca; a potem udusić się z M&Ms’ami wciśniętymi w nozdrza.

Nutella

Co, że się czepiam?
Że Chocolate Greedy czy Aomassai wcale nie są mniej hardcorowe?
Może i nie, ale dżizas, nie udają że są czymkolwiek innym jak morderczym ulepem.

Natomiast Musc Maori ma czelność mamić nas puchatkowymi, delikatnymi wizjami futerkowego piżma i przyjemnej, mlecznej słodyczy. Tyle w teorii. W praktyce mleko jest tu tylko dodatkiem w szklance, towarzyszącym lepkim od czekolady ciastkom. Waniliowa ambra? Tak, chyba kojarzę ten zapach, miałam nieprzyjemność stworzyć go w laboratorium w przypływie zaćmienia z kumaryny, Cosmone, waniliny i benzoesu. Never ever, póki żyję.

I to niestety mamy w MM. Zapach od początku bytności na skórze nie pozostawia złudzeń, że stanie się kiedyś ładnym piżmem. Choć na początku ratuje się jeszcze pylistym, słodko-gorzkim i aromatycznym kakao, to później kompletnie traci ikrę, bezpłciowo i mdło mieszając się z nijaką waniliną i kleistą, męczącą słodyczą. Coś jak waniliowa świeczka z Ikei, tylko bardziej chwytająca za żołądek.

W sumie do serca już niedaleko…

Mnie do bieżącej wody na szczęście również.

..

..

Nuty: kakaowiec, białe piżmo, ambra, bób tonka
Data powstania: 2005
Twórca: Pierre Guillaume
Koncentracja: woda perfumowana

Zdjęcie ze strony kulfoto.com

..

P.S. Jeszcze jedna plastikowa wanilia i rzucam to wszystko w cholerę!!!

Tags: ,

6 komentarzy to “Parfumerie Generale: 04 Musc Maori”

  1. Magda napisał(a):

    Kot jest mega ;)

  2. skarbek napisał(a):

    oj wyzłośliwiasz się ;) Pewnie miałaś dzień agresora i się MM zbiesiło, mówię Ci – potrafi być ładnym piżmakiem :)

    • nisha napisał(a):

      Spróbuję trzaskającą mrozem po gębie zimą. Chwilowo nawet odrobina słodkości generuje pawia :D

  3. skarbek napisał(a):

    A Atelier Cologne Vanille Insensee poznałaś, testowałaś ?

    • nisha napisał(a):

      Poznałam, nawet próbowałam oswoić, ale drażni mnie niemiłosiernie syntetyczno-plastikową nutą świeczek z Ikei. Brrry.

Leave a Reply


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates