Parfumerie Generale: Cadjmere

No cóż, nie kochamy się z kokosem – w żadnej postaci. I choć tutaj go „namacalnie” nie wyczuwam, mam wrażenie że jakiś składnik burzy mi odbiór kompozycji i coś jej zabiera.

Początek niezwykle szlachetny i świeży, baza bardzo gorąca i ambrowa, zupełnie w swojej kremowej słodyczy nie podobna do nut głowy. No właśnie, a co pomiędzy? Tego chyba nigdy nie odkryję, mleczko kokosowe zbyt się w pewnym momencie rozpycha, zagłuszając transformację składników i psując mi całą przyjemność z wąchania. Ładnie-mdło-pięknie, tak w dużym skrócie.
Może kiedyś oswoję.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates