Perris Monte Carlo: Musk Extreme

Proszkowe, czyste otwarcie wwierca się w nos zimną bielą. I trwa. Czekałam, aż ME ogrzeje się na skórze i zmieni w jakiś puchaty puderek, ale niestety – zamiast milutkiego zwierzątka futerkowego, mam na skórze prawdziwą królową śniegu.

Kapitulacja.
Idę po sweter i gorącą herbatę.

Edit: I po coś na migrenę ;_;


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates