Profvmvm Roma: Dolce Acqva

dolce acqua

Chociaż słodki i prosty, wcale nie jest łatwy do oswojenia. Przyznaję, że sama na początku naszej znajomości byłam absolutnie na NIE. Bo co to za filozofia wepchnąć do flakonu aromat do ciasta? Na dodatek zmieszany z Acqua e Zucchero, którego organicznie nie cierpię. Ale ponieważ mam naturę upartego osła [a jak niektórzy twierdzą – masochistki], nie dałam za wygraną. Jeden raz, drugi, trzeci…

I oto spod brutalnie dosłownego aromatu do ciasta wyłaniają się kwiaty, utropikalnione odrobiną kokosa. Ylang-ylang? Gardenia tahitańska? Podobna kremowość i zmysłowość. Rozkoszne i apetyczne, rozlewają się leniwie na skórze, otulając ją na długie godziny. Marcepanowa słodycz DA również nie jest jednostajna i nudna – to miejscami chropowata i niejednolita, balsamiczna wręcz cukrowość. Lekka goryczka w głębi to pojawia się i znika, ratując nos przed kompletnym przesłodzeniem.

Dolce Acqua jest słodki, apetyczny i miękki jak królicze futerko. Ma też drugie oblicze – nie jest co prawda tak dramatyczne jak morderczy królik z filmu „Monty Python i Święty Graal”, ale podrapać i zaleźć za skórę potrafi. Jest zmienny, kwiatowo-zmysłowy, zabójczo trwały, ale nigdy – banalny.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates