Sonoma Scent Studio: Tabac Aurea

 

Spodziewałam się szału uniesień, ale rzeczywistość postanowiła się obejść ze mną dość brutalnie ;]
Tabac Aurea to po prostu labdanum, skóra, ambra i tytoń. To naprawdę zaskakujące, jak wyraźnie można tu wyczuć każdy poszczególny składnik, bez zbytniego przykładania się w wąchanie.

Przyznaję, połączenie jest bardzo udane, bo bez przesadnej słodyczy. Zapach jest bardzo „złocisty”, gorący, przyprawowo-wytrawny: coś jak Ambre Fetiche i Sables. Nie wysładza się z biegiem czasu, ale staje coraz bardziej suchy i żywiczny. Baza zdecydowanie należy do labdanum i chłodnej [miętowej?] paczuli.
Ale – nie ma tu nic odkrywczego. Składniki stoją grzecznie w rządku i uśmiechają się skromnie. Żeby chociaż jakiś królik w kapeluszu albo połykanie ognia… ;]

Bardzo klimatyczny, do złotej jesieni i szeleszczących pod nogami liści pasuje idealnie.


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates