Posts Tagged ‘zielona wróżka’

krótka notka o tym, jak kremem do rąk obciąć sobie ucho

wtorek, Maj 21st, 2013

Czy są tu jacyś dekadenci? :) A dokładnie dekadenci-czyścioszki.
Bo przyszłam pokusić…

Nie wiem jak Wy, ale ja mam zielonego świra. Od kilkunastu lat, od pierwszego spotkania [początkowo tylko w teorii ;], odkąd dane mi było zetknąć się z literaturą i klimatem przełomu XIX/XX–wiecznego modernizmu. Ale dzisiaj nie o tym.

absyntowa crop

… tylko o tym.

Takie niespodzianki nie zdarzają często. Ba, do tej pory chyba się jeszcze w ogóle nie zdarzyły. Z drugiej strony: były konopie w kremach do twarzy, był oudowy płyn do prania, więc najwyższy czas na absynt do rąk. Który naprawdę ma w składzie bylicę piołun.

Zapach odtworzony został bardzo zgrabnie, choć dzisiaj bazuję tylko na testach żelu antybakteryjnego [hojnie od kilku godzin aplikowanego wyłącznie na dłonie, żeby nie było niedomówień]. Jest silne uderzenie wódki, jest słodki anyż i gorzki piołun, a przede wszystkim – masa ziołowej zieloności.
Nie widziałam reszty serii w moim TBS, ale jutro zamierzam to sprawdzić. I [borze zielony, słyszysz mnie?] wykupić całą dostawę absyntowych kremów i kremisk.

Cheers!


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates