Van Cleef & Arpels: Bois d’Iris

Jeżeli ze względu na nazwę spodziewaliście się masakry, rzezi niewiniątek i okrucieństwa nie do przyjęcia, okropnie Was dzisiaj rozczaruję. Ten irys jest całkiem (z)nośny. Albo ja w bardzo złej formie ;]

van cleef&arpels

Może ze względu na to bois w nazwie? Bo trzeba przyznać, że irys przywalony stosem drewna traci swoje mordercze zapędy i potulnieje. Staje się kremowy i zielonkawy [ale nie marchewkowy], świetlisty i ciepły, taki milusi i trochę nawet żywiczno-skórzany [taką nutę miękkiej skóry często nadaje nie przedobrzony fiołek].
Nie wiem czy słusznie, ale wyczuwam spore podobieństwo do Iris Taizo Parfumerie Generale, który też o dziwo lubię i o zgrozo, noszę czasem z lubością. Ten sam miks miodowej Dolce Vity, gładkiego He Wood i odrobiny pudrowej wanilii.

Szkoda tylko, że zapach mimo swojej estraordynarnej otoczki, tak szybko wypłaszcza się na skórze i niknie… Pół godziny (PÓŁ GODZINY!) i na skórze zostaje lekko plastikowa wanilia. Znika cała świetlistość, miękkość i apetyczne drewna polane miodem, tak pyszne że ma się ochotę wsadzić w nie łyżkę. Trochę jestem rozczarowana. Nie przepadam co prawda za uczuciem wyrywania mózgu przez ucho z wrażenia albo przerażenia, ale niechby się cokolwiek zadziało!

A to tylko mała iskra, gasnąca zanim zdąży cokolwiek rozgrzać.

 

Nuty: irys, mirra, labdanum, kadzidło, ambra, morskie drewna (driftwood), wetiwer, ambra, wanilia, cukier
Data powstania: 2009
Twórca: Emilie Coppermann
Koncentracja: woda perfumowana

 

Tags: , ,

2 komentarze to “Van Cleef & Arpels: Bois d’Iris”

  1. escritora pisze:

    Kompletnie nie znam się na irysowych zapachach, bo irysa nawet kijem nie tykam. Za każdym razem, jak jednak kijem tknę, to dostaję tym samym kijem po głowie. A szorowanie – nawet z prędkością światła – nie jest wystarczająco szybkim szorowaniem… Czyli teoretycznie, gdybym irysy chciała, ekhem, oswoić, to powinnam od Bois d’Iris zacząć?

    • nisha pisze:

      Oo, taka odpowiedzialność na mych wątłych barkach :D
      Ja na irysie też się nie znam, wiem tylko że go nie znoszę z wzajemnością. Ale Bois d’Iris jest na tyle mało irysowy, a bardzo drzewny i do tego szybko ulatujący, że zaryzykuję – spróbuj :)

Leave a Reply


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates