Yves Rocher: Vanille

No cóż, są takie dni, kiedy jedyne co może się udać, to owinięty kołdrą człowiek udający się w jednym kapciu do kuchni po kawę [i wracający z kołdrą i kawą do łóżka, obawiam się że już bez kapcia]. Dodajmy do tego, że ten dzień jest pochmurnym, chłodnym, ponurym, siąpająco-deszczowym poniedziałkiem u schyłku lata; a depresja murowana…
I właśnie na takie dni powstała wanilia YR.

Vanille to takie światełko w tunelu waniliowych perfum. Bo jak widać można stworzyć czystą, naturalną, nieskomplikowaną, lekko pylisto-drzewną wanilię, która nie ‚jedzie’ syntetycznym aromatem do ciasta i nie oblepia płuc mdłym wanilio-podobnym plastikiem.

Vanille jest przepyszna, cudowna w noszeniu i w mieszaniu z innymi zapachami. Nie męczy, nie nudzi się, a w gorsze dni nawet po głowie pogłaszcze. Nie żeby nagle dzień stał się piękniejszy, ale z tak pachnącym towarzystwem jakoś zawsze raźniej ;]


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates