Warning: Declaration of likebutton::widget($args) should be compatible with WP_Widget::widget($args, $instance) in /wp-content/plugins/wordpress-facebook-like-button/plugin.php on line 89
Profvmvm Roma: Eccelso « Nisha kadzi

Profvmvm Roma: Eccelso

Po niezbyt szczęśliwej pierwszej randce z duetem Humiecki & Graef, postanowiłam dać tym panom chwilę przerwy i w obroty wzięłam najnowszy zapach Profvmvm Roma. Oj, warto było dopuścić się tej małej zdrady ;]

Dawno nie wąchałam tak udanego drewna sandałowego.

Dotychczas moim absolutnym numerem jeden był Tam Dao Diptyque, ale… było to bardziej drewienko niż drewno. Gładkie, kremowe, delikatne.
Robiłam wiele podejść do sandałowców bardziej zdecydowanych – gęstych, mocnych, zawiesistych, ale wszystkie dobijały mnie słoną nutą – największym skrytobójcą w ten dziedzinie okazał się Dark Aoud Montale. Także Santalvm, w którym pokładałam wielkie nadzieje, był dla mnie na dłuższą metę niestrawny. Dusił i męczył, oblepiał.

Tymczasem od kilku dobrych chwil siedzę w Chmurze Absolutnej pięknego, wyważonego, nieprzesłodzonego, nie przeprawionego sandałowca i nic złego się nie dzieje. Kwiatowe tylko w otwarciu, przez chwilę. Słone tylko odrobinkę, dla zaostrzenia smaku. Suche, zabalsamowane olejkami i wygładzone dotykiem. Nawet piżmo nie działa mi na nerwy – nie przypomina w ogóle mydlanego upiora z Royal Muska, prędzej lekko pikantne piżmo Etro lub korzenną bazę Encens Flamboyant.

Tak, jakby się nad tym mocniej zastanowić, Eccelso ma wiele z Musk Etro. Podobna tonacja, czystość i klarowność nut, uniwersalność i pokusa do zmieszania z czymś mocniejszym i słodszym. Po drodze co prawda, dam sobie głowę uciąć – czułam smużkę Black Afgano [oud, czyżby, i ty, Profvmvm, przeciwko mnie?], na szczęście dla mnie i dla E. smużka wytrwała moment i szybko rozpierzchła się między drewnianymi wiórami.

Podsumowując: bardzo wiernie oddane, inspirujące drewno sandałowe. Ma w sobie wręcz coś apetycznego. Będzie hit.

 

Nuty: bergamotka, gałka muszkatołowa, magnolia, drewno sandałowe, paczula, labdanum, piżmo
Data powstania: 2011
Twórca: rodzina Durante
Koncentracja: woda perfumowana

 

Zdjęcie zostało wykonane przez użytkownika zeon7 i pochodzi z serwisu www.flickr.com

Tags:

8 komentarzy to “Profvmvm Roma: Eccelso”

  1. Nat pisze:

    Ja się tradycyjnie boję gały w składzie – lubię ale potrafi mnie wykręcić na lewą stroną (tak jak goździki – cloves).
    A Tam Dao jest słodziaczkiem – małym, puchatym słodziakiem (na mnie faza „chomiczek” trwa bardzo długo) więc jestem ciekawa, jak wypadnie Eccelso.

    • nisha pisze:

      Faza „chomiczek” – lol. Uber lol :D

      • Nat pisze:

        To Sabbath tak chyba pisała (co prawda chodziło chyba o Ambrę Etro). A Tam Dao jest wybitnie puchate i chomiczkowate – puchaty słodziak, ale niepróchnicogenny.

  2. pirath pisze:

    Witaj ;)
    widzę, że zupełnie inne nuty skupiły naszą uwagę, ale mimo wszystko jest to zapach wart bliższego poznania… mnie uwiodła, lekka niewinna magnolia, której gałązki delikatnie porusza wiosenny wiatr… mam słabość do ProFumum i momimo iż Eccelso nieco rozmija się z moim dotychczasowym wyobrażeniem o profilu tej marki, czy też może właśnie dlatego – ten zapach zrobił na mnie takie wrażenie…
    pozdrawiam pirath

    • nisha pisze:

      Cześć, dawnośmy się nie widzieli ;]
      Mam taką zasadę, że nie czytam recenzji zapachu, póki sama go nie poznam i nie opiszę – jakkolwiek naiwnie to brzmi, mam nadzieję że to oczywistość oczywista i nikt sobie nie myśli, że ściągam z innych; szczególnie jeśli chodzio Eccelso… Byłam bardzo zaskoczona, czytając w dwóch innych recenzjach [Twojej i Sabb] o śladzie Black Afgano [a myślałam, że tylko ja na to wpadnę, damnit! ;] — ale jeszcze bardziej chyba zdziwiło mnie, że Eccelso określiłeś jako zapach kwiatowy. Dla mnie ten akord trwa krócej niż kichnięcie i w sumie nawet nie zauważam, kiedy znika. A na kwiaty jestem dość wyczulona, szczególnie – kwiat pomarańczy, zohydzony mi skutecznie przez Kurkdjiana. Tak więc odbiór mamy zaskakująco skrajny. Ale że to zupełnie nie profumumowy zapach – tutaj z kolei wszyscy będą zgodni.

    • nisha pisze:

      P.S. Kiedy recenzja Vabun? Nie mogę się wprost doczekać :3

      • pirath pisze:

        faktycznie, wieki minęły :D
        też nie czytam opisów nim sam czegoś nie skrobnę, bo zawsze jakaś podświadoma sugestia może się zawieruszyć… z BA coś jest na rzeczy, bo faktycznie da się wyczuć jego ślad w Eccelso, które naprawdę jaki mi się jako delikatne kwiaty magnolii do samego końca… ale biorę poprawkę, że każde z nas ma nieco inną skórę (ja mam jak słoń) i na każdym zapach ułoży się inaczej… a recka Vabun najwcześniej za 2 tygodnie, bo siedząc w Łodzi nie mam warunków do testowania :(
        pozdrawiam i ściskam serdecznie
        pirath

Leave a Reply


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates